IMG_20160901_152304sIMG_20160901_150544sIMG_20160901_150548sIMG_20160901_150603s

Taj Mahal to restauracja indyjska mieszcząca się na ul. Abrahama, z wejściem od ul. Władysława IV. W restauracji tej byliśmy już nie raz, stanowi dla nas więc sprawdzony punkt na kulinarnej mapie Gdyni. Oferuje szeroki wachlarz dań, także wegetariańskich.

Tym razem zdecydowaliśmy się na baraninę w sosie kremowym z orzechami nerkowca i migdałami (Shahi Korma), i w kremowym sosie szpinakowym (Mutton Palak) oraz tradycyjne pieczywo naan. Zwyczajem restauracji jest częstowanie klientów drobną przystawką zanim zostanie podane danie główne – papadam (kruchy placek soczewicowy) podanym z trzema sosami. Stanowi to przyjemną zapowiedź tego, co pojawi się następnie na stole.

Jak zwykle się nie zawiedliśmy – mięso było wyjątkowo delikatne i rozpływające się w ustach, a sos rewelacyjny. Podane w tradycyjnych naczyniach na podgrzewaczu. Tym razem zachwyciła nas także obsługa. Mimo iż kelner nie nosił tradycyjnego indyjskiego stroju, to zachwycił nas rzadko spotykanym, bardzo wysokim poziomem obsługi (m.in. talerze podawane przez ściereczkę, by nie zostawić paluchów po wewnętrznej stronie talerza). Do tego szarmancki i miły, potrafił doradzić i widać było, że świetnie orientuje się wśród podawanych w restauracji dań.